SZALONY BEZ

Początek maja to czas, kiedy wkoło wszystko pięknie rozkwita i robi się kolorowo. W tych ciężkich czasach warto by było rozejrzeć się wśród natury i nacieszyć roślinnością. Jak maj to przede wszystkim - BEZ. Wszyscy go znają i wiedzą, że jest to pięknie pachnąca roślinka o fioletowym kwiecie. Przyznać się, kto zrywał kwiaty z cudzych podwórek wieczorami? :) 
Roślina ta jest potocznie nazwana bzem. Prawidłowa nazwa to lilak pospolity.





Lilak pospolity jest to gatunek z rodziny roślin oliwkowatych i pochodzi z rejonów Półwyspu Bałkańskiego. Jest to roślina ozdobna i uprawiana w wielu rejonach świata. W Europie stał się popularny w XVI wieku, kiedy to został sprowadzony z Imperium Osmańskiego. W Polsce najczęściej spotykany w ogrodach, parkach.




Ci ciekawe, lilak pospolity czyli bez ma właściwości lecznicze. Nie tylko swoim przepięknym zapachem umila nam domowe ognisko, ale również jego kwiaty, liście a nawet owoce są doskonałym surowcem leczniczym.

Surowce lecznicze bzu wykorzystywane były w medycynie chińskiej w leczeniu chorób gastrycznych, zapaleniu jelit, w tym jelita grubego. Poza właściwościami przeciwzapalnymi, lilak posiada działanie:
  • przeciwbólowe
  • przeciwgorączkowe
  • napotne
  • diiuretyczne
  • przeciwgrzybiczne
  • przeciwpasożytnicze
Preparaty zawierające ekstrakt z lilaka pospolitego wspomagają odporność organizmu. Surowiec można stosować pomocniczo w:
  • przeziębieniach
  • stanach zapalnych gardła
  • zakażeniach drożdżakami
  • chorobach pasożytniczych
  • chorobach zapalnych jelit 

Herbatka z bzu

Osobiście polecam przepyszną herbatkę z lilaka. Żeby przygotować kwiaty, z których będziemy robić napój potrzebujemy trochę czasu, ale gra jest warta świeczki. Przepis na herbatkę nie jest trudny, dacie radę :)

  1. Najpierw zbieramy liście bzu. Musi być on w pełni rozkwitu i być suchy.
  2. Następnie kwiaty oddzielamy od gałązek. Trochę się z tym zejdzie, ale przyjemny zapach umila nam czas.
  3. Napełniamy kwiatami słoik, który następnie zamykamy i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 60 stopni. Nie zniechęcajcie się, jeśli kwiaty stracą kolor i zbrązowieją. Będą lekko wilgotne i pełne naturalnego słodu.
  4. Po około 2 godzinach wyjmujemy kwiatuszki ze słoika i rozkładamy na papierze do pieczenia i znów wstawiamy do piekarnika.
  5. Kiedy kwiaty będą idealnie suche, należy spakować je do pojemniczków i zamknąć, tak żeby można było napić się takiej herbatki zimą.

Uwaga! Nie zalewajmy suszu wrzątkiem. Temperatura wody powinna mieć ok. 80 stopni. Na zdrowie!

Ciekawostka:

Istnieje przesąd, że jeśli znajdziecie kwiat lilaka o pięciu płatkach to przyniesie on Wam szczęście. Żeby je w pełni osiągnąć należy taki kwiatuszek po prostu zjeść:)



P.S. Moje decoupagowe dzieło! :)




"Ciesz się każdą porą roku. Wdychaj powietrze, pij soki, smakuj owoce i poddawaj się jej urokowi. Niech to będzie Twój jedyny odżywczy napój i naturalne lekarstwo"
Henry Thoreau 
 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

MACIERZYŃSTWO

POWITANIE

30 LAT MINĘŁO... :)