DOBRA ENERGIA

Hej wszystkim! Dawno tu nie zaglądałam, dlatego że niedawno wróciłam z rodzinnych wakacji ze słonecznej Juraty, a poza tym czas przy Kornelci leci mi tak szybko, że niekiedy sama nie wiem jaki mamy dzień miesiąca 😊

Codzienność przy małym dziecku bywa męcząca, czasem jest się zdanym na samego siebie, a organizm odmawia posłuszeństwa. Co robić, żeby naładować akumulatorki? Potrzeba nam dużo dobrej energii. Otaczajmy się ludźmi życzliwymi, ale nie zapominajmy o spacerach po lesie. Drzewa napawają nas ogromem pozytywnej aury. Może ktoś słyszał o dendroterapii inaczej sylwoterapii? Nie? To zapraszam do lektury poniżej.

Trochę historii

Drzewa nigdy same przez się nie były przedmiotem czci. Ubóstwiano natomiast ich świętą moc, która przez nie się objawiała. Oddawano cześć tzw. świętym gajom - skupiskom drzew. Słowianie nie szanowali drzew tak mocno jak inne narody. Używali sosny do budowy domów, modrzewia do budowy kościołów, grabu na opał, lipy dla rzeźbiarzy. Kult świętych drzew mocno rozwinięty był wśród Prusów. Wierzyli, że każde drzewo ma swój symbol, np. w lipach miały mieć siedzibę dusze zmarłych kobiet.

Sylwoterapia. Co to takiego?

Sylwoterapia to terapia naturalna, która polega na pobudzeniu sił witalnych organizmu, poprzez kontakt z drzewami i krzewami. Formą sylwoterapii jest po prostu spacer po lesie. Mamy wtedy kontakt z roślinnością. Jednak najskuteczniejsze działanie terapii następuje poprzez kontakt rośliny z odkrytą częścią ciała - rękoma, stopami, czołem lub plecami. Ma to fantastyczne działanie, dlatego, że dobroczynne substancje zawarte w korze, liściach, kwiatach i korzeniach mogą przenikać do organizmu człowieka. Istotną rolę odgrywa także głęboki i spokojny oddech, za sprawą którego nasz organizm korzysta z olejków eterycznych, które zawierają rośliny.


Olejki eteryczne

Olejki eteryczne to substancje aromatyczne roślin, które umiejscowione są w niewielkich gruczołach pachnących części roślin. Olejki łatwo parują i tworzą dzięki temu zapachową otoczkę roślin, które mają niesamowicie korzystny wpływ na organizm człowieka. Już w czasach starożytnych uważano, że esencje zapachowe z kwiatów, owoców, nasion, liści, kory, igliwia, nawet korzeni mogą działać pozytywnie na samopoczucie, dodawać energii. Olejki eteryczne często mają ogromne właściwości lecznicze, które są wykorzystywane w aromaterapii. W miastach tworzone są tzw. wyspy fitoncydowe. Polega to na wprowadzeniu punktowym gatunków emitujących do przyrody niezbędne związki. Najlepiej, kiedy po osiągnięciu dojrzałości korony drzew albo krzewów będą oddalone od siebie o kilka metrów. W obecnych terenach zieleni optymalną metodą jest tzw. metoda uzupełniająca, która polega na wprowadzeniu do podszytu uzupełniającej szaty roślinnej. Gatunki roślin z warstwy podszytu obfite w fitoncydy to m.in. jaśminowce, porzeczki, bez czarny, cis pospolity, mikrobiota syberyjska, kosodrzewina i jej odmiany. Spośród krajowych gatunków związanych z lasami najwięcej fitoncydów emitują: sosna zwyczajna, jałowiec pospolity, brzoza brodawkowata, świerk pospolity, żywotnik zachodni, buk pospolity, czeremcha pospolita, jarząb pospolity, róża dzika, porzeczka czarna.

Co daje nam sylwoterapia?

  • zmniejszenie poziomu stresu (badania japońskich naukowców wykazały, że w warunkach leśnych poziom kortyzolu był niższy aniżeli u osób przebywających na obszarach miejskich. Ponadto badania wykazały, że w czasie terapii leśnej uczestnicy badań odczuwali znacznie rzadziej depresję i wrogość niż osoby z terenów miejskich)
  • obniżenie poziomu cukru we krwi (spacery w lesie mogą pomóc kontrolować poziom cukru we w krwi w cukrzycy typu II)
  • lepszą koncentrację (dzięki przebywaniu w lesie zaobserwowano zwiększoną koncentrację uwagi, także u dzieci ze stwierdzonym zespołem nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD). Już po 20-minutowym spacerze w parku, dzieci wykazywały dużo lepszą koncentrację niż u osób spędzających czas w mieście).
  • zwiększenie odporności (w czasie trzech dwugodzinnych sesji badanych kobiet i mężczyzn podczas spaceru w lesie, wykonano pomiar aktywności naturalnych komórek antynowotworowych i komórek odpornościowych. W porównaniu do pomiarów kontrolnych przeprowadzonych w ciągu dni roboczych, w miejscach pracy, po terapii leśnej zauważono mocno obniżony poziom hormonów stresu, zwiększenie ilości białek przeciwnowotworowych i zwiększoną liczbę i aktywność komórek odpornościowych).
  • relaks (zielone krajobrazy, szum strumieni, naturalne aromaty drzew pozwalają na odprężenie się organizm). 


Sylwoterapia idealna dla dzieci

Spacery po lesie to idealna forma spędzenia wolnego czasu z dzieckiem. Zwłaszcza teraz, gdy na dworze pogoda przypomina tropiki :) W lesie zawsze jest chłodniej. Według psychologów świat przyrody jest ciekawym obiektem poznania dla dzieci. Wiadomości z przyrody najbardziej odpowiadają sposobowi myślenia dzieci. Obserwacje natury są u dzieci potrzebą naturalną, a bliski kontakt z nią ich ciągłym dążeniem. Kontakt z roślinnością, zwierzętami prowadzi do głębszego poznania ich życia, sposobów zachowania. Dziecko dzięki temu ma możliwość uczenia się odpowiednich postaw społecznych. Wycieczki do lasu dają możliwość odkrycia uroku, różnorodności i piękna przyrody, co wpływa na bogactwo przeżyć emocjonalnych. Może to być bodźcem do zdobywania wiedzy, skupienia uwagi i chęci dokładniejszego obserwowania zjawiska w późniejszym wieku.
A więc pakujmy kanapki do plecaków i na ruszajmy na rajd! :)

Oprócz kanapek podczas postoju fajnie zjeść coś słodkiego. Przepis na pyszne ciasto poniżej.

Przepis na ciasto z rabarbarem 

Co nam potrzeba na ciasto?
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 szklanka cukru
  • 185 g zimnego masła
  • 3 żółtka
  • 1 łyżka śmietany 36%
  • 1 kg rabarbaru
  • 1 szklanka dżemu malinowego
 Co nam potrzeba na kruszonkę?
  • 185 g mąki pszennej
  • 100 g cukru
  • 125 g masła
Wykonanie:
  1. Mąkę przesiewamy z sodą oczyszczoną, dodajemy pokrojone masło i dokładnie siekamy. Następnie dodajmy żółtka, cukier i śmietanę, szybko zagniatamy. Potem formujemy w kształt kuli, zawijamy w papier i wstawiamy do lodówki na 30 min.

  2. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Ścieramy ciasto na grubej tarce i dokładnie wylepiamy dno blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.
  3. Ciasto pieczemy w piekarniku przez 20 min aż będzie lekko złociste.
  4. Umyty, osuszony rabarbar kroimy w kostkę i wrzucamy na rozgrzaną, suchą patelnię,  posypujemy cukrem. Podgrzewamy na największym ogniu przez około 3 minut aż rabarbar puści sok. Potem przekładamy go na durszlak, aby odsączyć z nadmiaru soku.
  5. Kruszonka: mąkę mieszamy z cukrem. Masło roztapiamy w małym rondelku. Gorącym masłem zalewamy mąkę i cukier. Dobrze mieszamy.
  6. Na ostudzone ciasto kładziemy cienką warstwę dżemu malinowego, wykładamy odsączony rabarbar i posypujemy kruszonką. 
  7. Pieczemy przez 40 minut w temperaturze 180 stopni.

P.S. Odsączonego soku z rabarbaru nie wylewajcie! Można rozcieńczyć go wodą i mieć pyszny kompocik :) 

Ciekawostki

  • Lecznicze działanie lasu zauważono także w krajach azjatyckich. Termin "Shinrin-Yoku" (ang. forest therapy) i jego koncepcja zostały wprowadzone w Japonii w 1982 roku przez japońską Agencję Leśnictwa. W przeciągu 25 lat, zainteresowanie leczniczym działaniem lasu bardzo wzrosło. Przeprowadzono także wiele badań naukowych w ramach "efektów terapeutycznych lasów". W 2005 roku, japońska Agencja Leśnictwa ustanowiła program "Therapeutic Effect of Forests Plan" podkreślający znaczenie i realizację badań naukowych z tego zakresu, przede wszystkim z uwagi na wysoką śmiertelność pracowników korporacji.
  • Robert Richard Louv - amerykański dziennikarz i badacz opisał negatywne skutki braku kontaktu z przyrodą. Zjawisko to zdefiniował jako "Nature Deficyt Disorder". Jego hipoteza zakłada, że u dzieci, które spędzają niewiele czasu pośród przyrody, występują problemy z gatunku problemów behawioralnych. Medycyna nie uznaje NDD jako zespołów problemów psychicznych, mimo tego w USA, Niemczech, Japonii otwierane są szkoły prywatne, gdzie nauka odbywa się w bezpośrednim kontakcie z przyrodą.

"A każde drzewo to okruch wieczności"
W. Myśliwski "Drzewo"

Komentarze

  1. Uwielbiam olejek eukaliptusowy. Rzeczywiście pomimo, że udrażnia drogi oddechowe to mi dodaje 'pałera'. Muszę wypróbować jakiś innych 😁

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy post. Zgadzam się, że kontakt z przyrodą jest kluczowy dla zachowania zdrowia i poczucia szczęścia.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

MACIERZYŃSTWO

POWITANIE

30 LAT MINĘŁO... :)