WSZYSCY JESTEŚMY DZIEĆMI

Czy Wy też czasem oglądacie po raz setny Harrego Pottera, czytacie Władcę Pierścieni i lubicie poskakać na trampolinie? Znane zajęcia prawda? Każdy z Nas chyba zawsze już będzie czuł się dzieckiem. Dlatego ten dzień, Dzień Dziecka jest świętem dla każdego. Uczcijmy go jak najlepiej. Oczywiście na pierwszym miejscu są nasze pociechy, ale nie zapominajmy o naszym wewnętrznym dziecku. Świętujmy razem z dziećmi bawiąc się i śmiejąc tak, jakby nic innego na świecie się nie liczyło i tak, jakbyśmy nie mieli żadnych zmartwień. 


Wewnętrzne dziecko

Każdy z nas chce czuć się bezpiecznie, pewnie i komfortowo. Każdy dorosły chciałby mieć takie miejsce jak dom rodzinny, gdzie można czuć się sobą i pozwolić sobie na ucieczkę od wszelkich trosk. Niestety nie zawsze bywa tak, że ten dom rodzinny jest idealny. Niektórzy nie mieli książkowego dzieciństwa i albo go nie pamiętają albo po prostu wypierają ze świadomości, żeby oszukać samych siebie. Jednak wewnętrzne dziecko wszystko pamięta. Tacy ludzie mają problemy z poczuciem własnej wartości, są niepewni siebie, mają problem w relacjach międzyludzkich, nie akceptują samych siebie. W konsekwencji poszukują wsparcia u swojego partnera czy np. u przyjaciół. Jest to błędne przeświadczenie, ponieważ najważniejsze jest to, aby znaleźć oparcie w samym sobie. Jak twierdzi Stefanie Stahl w swojej książce "Odkryj swoje wewnętrzne dziecko" kto nie ma oparcia w samym sobie - nie znajdzie go też w świecie zewnętrznym.

Nasz charakter kształtują nie tylko cechy dziedziczne, ale również nasze wewnętrzne dziecko, które doświadczyło zdarzeń pozytywnych, ale i też negatywnych. Są to doświadczenia, które zostały przez nas odebrane od rodziców i innych bliskich nam osób. Jest to zbiór lęków, zmartwień, nieszczęść napotkanych w dzieciństwie ugruntowanych głęboko w naszej nieświadomości, którą jest wewnętrzne dziecko. Oczywiście na naszą nieświadomość składa się ogrom pozytywnych aspektów. 

Powodem problemów w dorosłym życiu są jednak przykre doświadczenia. Dorośli, którzy mieli szczęśliwe dzieciństwo również mogą mieć w życiu troski, ponieważ ich wewnętrzne dziecko  mogło doświadczyć jakiś zranień. Może nie będą one tak widoczne jak u ludzi z traumatycznym dzieciństwem, ale może to być, np. problem z zaufaniem do ludzi spoza kręgu rodzinnego.
Nie ma więc idealnego dzieciństwa i idealnych rodziców :)

Jaki z tego morał?

Należy poznać swoje wewnętrzne dziecko i się po prostu z nim zaprzyjaźnić. W przypadku złych wspomnień można spróbować je zaakceptować, co wpłynie jakby uzdrawiająco na naszą duszę. Wewnętrzne dziecko poczuje się oswojone i znajdzie swoje bezpieczne miejsce. 

Boimy się być dorośli. Dlaczego tak jest?

Dorośli po prostu chcą się dobrze bawić i większość z nich nie widzi w tym problemu. Nie chcą zrezygnować z ulubionych rozrywek i żyją w przeświadczeniu, że wciąż mogą poddawać się szaleństwom tak jak w okresie dzieciństwa. Dorośli, którzy się boją swojego wieku poszukują nadal przygód, pragną wolności w dokonywaniu wyborów, chcą przeżywać wszystko jak wtedy, kiedy byli dziećmi.

Tak jak pisałam wcześniej nie ma idealnego dzieciństwa. A więc każdy z nas doświadczył jakiś przykrości będąc dzieckiem. Każdy zatem chce czuć, że ktoś się nim zaopiekuje, pogłaska po głowie, przytuli i powie, że wszystko będzie dobrze. Każdy z nas się czasem obraża, tupie nóżką, robi nadąsane miny, dokucza, marudzi. Nawet nie zauważamy, że są to zachowania typowe dla przedszkolaka :) Dużo ludzi zachowuje się dziecinnie, ponieważ brakuje im czułości ze strony któregoś z rodziców bądź stłamsiło pragnienie swoich potrzeb na rzecz spełnienia oczekiwań otoczenia albo najnormalniej w świecie ich dorastanie zaczęło się za wcześnie. Dlatego według mnie ważne jest, aby nasze dzieci były jak najdłużej dziećmi. Róbmy im kanapki do szkoły, czeszmy dziewczynkom włosy, grajmy w gry planszowe i co  najważniejsze okazujmy jak najwięcej uczuć. Przytulanie bez ograniczeń!


Czym jest dorosłość? 

Pisarz Joseph Epstein opisuje, że przez wiele wieków dorosłość postrzegana była jako najdłużej trwająca część życia, gdzie wszystko działo się na poważnie. Brzmi okropnie! :) 
Innego zdania jest pisarz i dziennikarz Christopher Noxon, który twierdzi, że termin dorosłości nie jest nam ani przypisany "z natury", ani tak dawne jak uważają inni badacze: przed rewolucją przemysłową ludzie nie myśleli zbyt dużo o dorosłości, ani zbyt wiele o dzieciństwie. Przykładem może tu być XVI-wieczna Europa, gdzie dzieci dzieliły te same gry i zabawy z dorosłymi. Ich światy nigdy nie było rozgraniczane. Noxon twierdzi, że rejuvenilesi (osoby, które wiodą zapracowane życie, pielęgnują swoje dziecięce upodobania i zamiłowanie do zabawy) istnieli w społeczeństwie od zawsze, np. William Shakespeare, Lewis Carrol, James Mathew Barrie, Walt Disney. 
Nie oznacza to jednak, że nie widziano różnic pomiędzy dzieciństwem a dojrzałością. Noxon podkreśla, żeby nie mylić dojrzałości z dorosłością. Uważa, że np. wystąpienie pierwszej menstruacji, nabycie umiejętności pisania czy np. wytropienia i zabicia jakiegoś zwierzęcia nie oznacza dorosłości. Uważa, że pojęcie dojrzałości jest stare, a dorosłości - nowe.

Jakie znacie światowe uroczystości wieńczące koniec dzieciństwa czyli odpowiednik naszej "osiemnastki"?

  • amazońskie rytuały inicjacji
  • żydowskie bar i bat mictwa
  • muzumałński khtme qu`ran
  • chrześcijańska konfirmacja
  • amerykański bal debiutantów

Co to jest Kidults?

Kidult jest to styl życia, postawa życiowa, trend, który polega na uczestniczeniu w kulturze młodzieżowej, korzystaniu ze wszystkich gadżetów typowych dla grup młodzieżowych. Nazwa powstała z połączenia angielskich słów kid (dziecko) i adult (dorosły). Pierwszy raz termin ten pojawił się w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku i został wprowadzony przez włoską firmę komputerowa Kidults Games zajmującą się produkcją gier na konsolę.  

Kidultsi to wspaniały konsumencki target! Według danych z 2011 roku (przepraszam, ale nowszych nie mogłam znaleźć :) ) jedna czwarta widzów stacji telewizyjnej Nickelodeon oglądających "SpongeBob Kanciastoporty" miała więcej niż 18 lat. Agencja AGB Nielson Media Research wykonała badania, które wykazały, że osoby w wieku od 18 do 49 lat częściej wybierają kanał telewizyjny dla dzieci, który jest aktualnie na topie aniżeli stacje informacyjne i publicystyczne. W sumie nie dziwię się bo osobiście niekiedy wolę obejrzeć Smerfy niż Fakty TVNu, gdzie informacje nie mają zbyt wiele wspólnego z prawdą. Poza tym dorośli coraz chętniej wybierają gry komputerowe - średnia wieku osób grających wynosi 29 lat. Dla porównania w latach dziewięćdziesiątych ta średnia wynosiła 18 lat. Jest różnica. Dziecinniejemy! :)

Jakie znacie produkty dla kidultsów?

  • trampki, tenisówki w dużych rozmiarach
  • ciepłe pajacyki i piżamki
  • bokserki ze Scoobym Doo czy Myszką Miki

Żyjemy w świecie, gdzie celebruje się młodość. Trzeba nadążać za współczesnym, młodzieżowymi trendami. Jeśli dorośli nie spełniają tego warunku - są "niewidzialni". Mówi się przecież:"Nie masz konta na facebooku? Nie istniejesz". Smartfony, tablety, laptopy, płatności internetowe - z tym wszystkim muszą mierzyć się nasi dziadkowie, babcie - powiedzmy osoby ok. 60-70 lat. Niekiedy i młodsi mają z tym problem :)



Dziś DZIEŃ DZIECKA! Dzisiaj nie musimy być odpowiedzialni, rozsądni. Podarujmy sobie odrobinę spontaniczności :) - tylko bez przesady :D

A co dziś zjecie? Żeby poczuć smak dzieciństwa polecam przepis poniżej.

PRZEPIS NA BANANOWO-JAGLANE MUFFINKI

Co nam potrzeba?

  • 1/3 szklanki surowej kaszy jaglanej
  • 1/2 szklanki wody
  • 1/2 szklanka mleka
  • 3/4 szklanki mąki pszennej bądź ryżowej
  • 2 jajka
  • 2 małe dojrzałe banany
  • 2 łyżki rodzynek
  • 1/3 szklanki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżka amarantusa ekspandowanego (jeśli nie masz ekspandowanego mogą być ziarna, ja użyłam ziaren, które najpierw rozmiękczyłam we wrzącej wodzie przez 20min)
  • 1 łyżka płatków migdałowych


Wykonanie:

  1. Kaszę jaglaną przesypujemy na sitko i dokładnie płuczemy gorącą wodą. W garnku gotujemy wodę i mleko, a kiedy zacznie wrzeć wsypujemy kaszę, rodzynki i gotujemy pod przykryciem na małym ogniu przez 20 min. Następnie przekładamy do miseczki i zostawiamy do ostygnięcia.
  2. Piekarnik nastawiamy na 190 stopni i włączmy termoobieg. Do miski z ostygniętą kaszą dodajemy żółtka, banany i oliwę, amarantus. Mieszamy całość blenderem na jednolitą masę.
  3. Dodajemy mąkę, cynamon, sodę i znów blendujemy ciasto.
  4. W oddzielnej misce ubijamy białko na sztywną pianę. Potem łączymy zawartość obu misek i dokładnie mieszamy całość łyżką (już nie blendujemy!)
  5. Wypełniamy foremki do 3/4 wysokości. Posypujemy płatkami migdałowymi.
  6. Wstawiamy do piekarnika na 20 min na środkowym poziomie.

PROSZĘ BARDZO! Dajcie znać jak Wam wyszło :) Smacznego :)




Ciekawostki
  • Walt Disney (należący według Noxona do rejuvenilsów) pod koniec życia poświęcił się parkom rozrywki. Zaczęło się od zbudowania miniaturowej kolejki, którą zbudował we własnym ogrodzie. Pierwszy Disneyland otworzył 17 lipca 1955 roku. Odniósł sukces, a w centrum parku rozrywki kazał zbudować sobie salon, taki sam, jaki miał w swoim pierwszym, rodzinnym domu.
 "Jeśli posłuchamy głosu dziecka, które mieszka w naszej duszy, oczy nasze znowu nabiorą blasku. A jeśli nie utracimy więzi z tym dzieckiem, to nigdy już nie utracimy więzi z życiem."
Paulo Coehlo

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

MACIERZYŃSTWO

POWITANIE

30 LAT MINĘŁO... :)